Wesprzyj autora
To kompletna książka. Pierwszy zwój spirali jest zamknięty.
Co dalej — o pieniądzach. Krótko i bez sztuczek.
Książka jest bezpłatna. Pobieraj, czytaj, przesyłaj, drukuj — komu chcesz, ile razy chcesz. Żadnych „zapłać, żeby odblokować": już wszystko przeczytałeś, ja już dostałem, co chciałem — twój pierwszy zwój.
Jeśli ta książka była dla ciebie ważna — możesz wesprzeć autora dowolną kwotą. To nie jest opłata. Książka już jest twoja.
Albo zeskanuj QR telefonem, na którym masz Tonkeeper:
Adres portfela TON:
UQCC9b_zKFby5Yi2yEq_AayCXwoqFPuRJfrmkPuPAmrKTN7w
Nie masz portfela TON? Zainstaluj Tonkeeper — i zeskanuj QR ponownie.
TON to sieć kryptowalutowa z ekosystemu Telegram. Portfel otwiera się w 30 sekund, bez paszportu, bez banku.
Oto — kod QR. Za nim portfel TON. Jeden portfel. Bez banków. Bez pośredników. Bez śladu.
Kierujesz kamerę — i przelewasz tyle, na ile ta książka cię poruszyła. Kawa. Kolacja. Dzień. Tydzień. Miesiąc. Rok. Zero — to też uczciwa odpowiedź.
Każdy przelew nie jest opłatą za książkę. Książka jest darmowa, już jest twoja. Przelew to wykupiony czas autora: godzina, dzień, miesiąc, w których nie wypalam się na release, lecz piszę kolejny zwój.
Mały przelew — sygnał: pisz dalej.
Średni przelew — sygnał: rób szybciej.
Duży przelew — sygnał: zmień bieg spirali.
Bardzo duży przelew oznacza, że uważasz:
Całe życie swojego biociała masz robić to, co kochasz. Twórz galaktyki. Przekazuj wiedzę dalej.
Jeden QR. Jeden portfel. Jedna droga. Sam decydujesz, czego chcesz w tym wymiarze rzeczywistości.
To nie bilet. Nie zakup. Nie dług. To gest między dwojgiem wolnych: jeden napisał i oddał, drugi przeczytał i sam zdecydował, czy był w tym ciężar.
I jeszcze: przekazanie książki przyjacielowi to też odpowiedź — tylko nie w pieniądzach. Jeden przesłany plik do człowieka, któremu trafi — waży dla mnie tyle samo co przelew. Czasem więcej. Masz dwa kanały, żeby mi odpowiedzieć — wybierz ten bliższy. Można oba.
Jeśli wpłaciłeś — odebrałem. Pieniądze pójdą na jedno: wykup mojego czasu, żebym mógł usiąść i napisać drugą część, nie odbierając godzin rodzinie i nie zawalając w pracy. Na nic innego. Żadnego „rozwoju projektu", „infrastruktury", „zespołu". Tu jest tylko ja. Godzina mojego czasu — godzina książki.
Nie liczę tego w pieniądzach. Liczę w czasie. Każdy przelew wykupuje mi godziny, dni, czasem tygodnie, w których mogę siedzieć i pisać.
Jeśli się odezwiesz — siądę do drugiej części:
- o Inicjacji i wyjściu z bio-ciała;
- o bezpośrednim dostępie do Źródła, z pominięciem hierarchii;
- o pozycji „operatora wielu światów";
- o praktykach retrospirali1 — krok po kroku, tak jak je wykonuję sam;
- o następnym zwoju.
Odezwiesz się i na drugą — będzie trzecia. O powrocie nosiciela do wspólnego memepleksu. O skali cywilizacyjnej. O tym, co jeden przejawiony Nad-Operator robi z polem wokół siebie.
Jeśli nie nadejdą żadne sygnały — ta książka i tak stoi sama. Niczego ci nie jestem winien, ty — mnie. Jesteśmy kwita od chwili, gdy skończyłeś czytać.
My path is golden — the spiral without end.2
— Oksianion3